20 maja 2013, 09:23 | Autor: Magdalena Czubińska
Studenci z kraju, łączcie się!

Krzysztof Bar, prezydent Federacji Polskich Stowarzyszeń Studenckich w Wielkiej Brytanii
Krzysztof Bar, prezydent Federacji Polskich Stowarzyszeń Studenckich w Wielkiej Brytanii
Na VI Kongresie Polskich Stowarzyszeń Studenckich w Wielkiej Brytanii w Warwick w marcu tego roku powołana została Federacja Polskich Stowarzyszeń Studenckich. Jakie ma to znaczenie dla polskich studentów w Wielkiej Brytanii?

– Wiele polskich stowarzyszeń studenckich działa bardzo dobrze w ramach swojego uniwersytetu, ale zupełnie nie zdaje sobie sprawy z działań Polaków na innych uczelniach. Dlatego, głównymi zadaniami Federacji będzie ułatwianie współpracy pomiędzy członkowskimi stowarzyszeniami i reprezentowanie interesów wszystkich polskich studentów w Wielkiej Brytanii. Federacja będzie pełniła rolę łącznika. Po pierwsze pomiędzy członkowskimi stowarzyszeniami, ale przede wszystkim pomiędzy społecznością polskich studentów na brytyjskich uczelniach a innymi podmiotami. Podmiotami takimi jak: organizacje polonijne, ambasada i instytucje rządowe, firmy mogące stać się przyszłymi pracodawcami. Dotąd każde stowarzyszenie studenckie musiało prowadzić taką współpracę indywidualnie. Teraz, gdy pojawia się jakaś wartościowa inicjatywa, będziemy mogli poinformować o niej wszystkich polskich studentów w całej Wielkiej Brytanii. Uważamy, że to ogromna szansa na zaktywizowanie całej społeczności studenckiej.

Na czym ta aktywność polega?

– Polskie stowarzyszenia studenckie na brytyjskich uniwersytetach działają często na dwóch płaszczyznach: towarzyskiej, gdzie ich zadaniem jest integrowanie społeczności polskich studentów, jak również kulturalno-politycznej, gdzie organizowane przez nie większe inicjatywy promują Polskę, jej ekonomie, kulturę i historie wśród studentów z innych krajów. Przykłady inicjatyw z pierwszej kategorii to spotkania w pubach, imprezy andrzejkowe, wiosenne grille czy mecze piłkarskie. Z drugiej kategorii zaś, wykłady zaproszonych gości (oksfordzkie stowarzyszenie gościło w ostatnich latach m.in. Adama Michnika, Leszka Balcerowicza czy Radosława Sikorskiego), koncerty polskiej muzyki klasycznej, projekcje filmów czy konferencje takie jak „Nauka. Polskie Perspektywy” czy Polskie Forum Ekonomiczno-Biznesowe w Londynie.

Studenci na Wyspach stają się więc jedną z bardziej widocznych grup społecznych –przestają być bierni, zaczynają działać, a nie tylko istnieją…

– Od 5 lat odbywają się Kongresy Polskich Stowarzyszeń Studenckich w Wielkiej Brytanii. Delegaci zbierają się żeby dyskutować o problemach i szansach stojących przed społecznością polskich studentów na brytyjskich uczelniach. Pojawiły się również organizacje nie tworzone bezpośrednio przez stowarzyszenia studenckie, ale przez indywidualnych studentów. Jak, na przykład, założona kilka miesięcy temu przez absolwentów Imperial College i Uniwersytetu w Cambridge Macieja Michalskiego i Zuzannę Lewandowską „The Kings Foundation”, której misją jest pomoc polskim licealistom w procesie aplikacji na najlepsze uczelnie na całym świecie.

Studia na brytyjskim uniwersytecie – jakie szanse ma polski maturzysta?

– Posłużę się tutaj przykładem, na Uniwersytet Oksfordzki każdego roku jest przyjmowanych około 20 absolwentów polskich liceów. Uważam, że gdyby więcej uczniów miało informacje o możliwości studiów na takiej uczelni, to ta liczba byłaby kilka razy wyższa. Sam wiem, że z mojej licealnej klasy w V LO w Krakowie z trudnościami studiów poradziłoby sobie, oprócz mnie, przynajmniej kilka innych osób. Polscy licealiści słyszeli o takich uczelniach jak Oksford, Cambridge czy LSE, ale często myślą, że sami nie mieliby się szans tam dostać. My chcemy im pokazać, ze każdy z nas też tak kiedyś myślał, ale teraz jednak jesteśmy studentami tych uczelni. Właśnie dlatego istnieją takie inicjatywy jak planowana przez nas seria spotkań w liceach, czy „The Kings Foundation”. Wierzymy, że liczba polskich studentów w Wielkiej Brytanii mogłaby być dużo wyższa. A doświadczenia nabyte poprzez uczestnictwo w anglosaskim systemie edukacji pomaga w rozwoju młodych Polaków, a w konsekwencji w rozwoju naszego kraju.

Czy można liczyć na pomoc również ze strony samej uczelni?

– Zdecydowanie tak. Przede wszystkim pomaga państwo. Polscy studenci są traktowani na równi z obywatelami brytyjskimi i tak jak oni, płacą czesne w wysokości około 9 000 funtów za rok nauki. Istnieje wspierana przez brytyjski rząd organizacja pożyczkowa Student Loans Company (SLC), która udziela kredytów pokrywających całość czesnego i oprocentowanych tylko na wysokość inflacji. Studenci nie muszą rozpoczynać spłaty aż do zakończenia studiów i osiągnięcia odpowiedniego pułapu zarobków. W 2012 r. było to nieco ponad 16 000 funtów rocznie dla osób pracujących w Wielkiej Brytanii i około 10 000 funtów rocznie (4 000 złotych miesięcznie) dla tych, którzy zdecydują się na powrót do Polski.

Faktem jest, że studenci kończą studia mając długi na poziomie 30 000 funtów. Jednak należy pamiętać, że dyplom z prestiżowej brytyjskiej uczelni pozwoli na zdobycie pracy, dzięki której spłacenie kredytu w SLC będzie możliwe w ciągu kilku lat od opuszczenia uczelni, a w przyszłości ta inwestycja zwróci się z nawiązką. Na wielu uczelniach istnieją również indywidualne programy stypendialne pomagające w pokryciu kosztów utrzymania i wyżywienia, znakomitym przykładem jest tutaj London School of Economics.

Polish Economic and Business Forum to jedno z wydarzeń, które dają polskim studentom szanse zabłysnąć i zrobić kolejny krok w świat biznesu
Polish Economic and Business Forum to jedno z wydarzeń, które dają polskim studentom szanse zabłysnąć i zrobić kolejny krok w świat biznesu
Mimo kosztów, tak jak i emigrantów, studentów ciągle przybywa…

– Po wejściu Polski do Unii Europejskiej w 2004 r. nastąpił skokowy wzrost liczby polskich studentów w Wielkiej Brytanii zakończony w roku akademickim 2008-2009 na poziomie szacowanym przez brytyjską Agencję Statystyk w Edukacji Uniwersyteckiej (HESA) na ponad 9 tysięcy osób. Od tego czasu liczba ta systematycznie spada do około 6,5 tysięcy w 2011-2012. Wachlarz przyczyn może być bardzo szeroki: od podwyższonego przez rząd brytyjski czesnego (jednak liczby studentów z innych krajów Unii Europejskiej pozostają na tym samym poziomie), poprzez systematyczne kończenie studiów przez dzieci pierwszej fali imigrantów po 2004 r. aż po zwiększającą się liczbę polskich uczniów zdających maturę międzynarodową i metodologię przygotowywania statystyk przez HESA. Na najbardziej prestiżowych uczelniach liczba polskich studentów systematycznie rośnie, na Uniwersytecie Oksfordzkim uczy się już niemal 200 Polaków – dwa razy więcej niż przed pięcioma laty.

Brytyjska uczelnia jest atrakcyjniejsza, lepsza niż polska? Dlaczego studenci decydują się na zagraniczne szkoły?

– Myślę, że powody można tutaj podzielić na dwie kategorie. Po pierwsze, są to czynniki związane bezpośrednio z poziomem akademickim. Niewątpliwie w Wielkiej Brytanii student jest traktowany jako partner w zgłębianiu różnych dziedzin wiedzy. Uwaga, jaką profesorowie poświęcają swoim podopiecznym jest nieporównywalnie większa niż w polskim systemie edukacji uniwersyteckiej. Jednym z powodów jest niewątpliwie fakt, że na jednego profesora przypada często tylko kilku studentów. Kultura panująca w tym kraju, brak akceptacji dla „ściągania” i plagiatów przyczyniają się do stworzenia uczciwego i stymulującego akademicko środowiska do nauki.

Po drugie, wpływ na pewno ma cała gama czynników pozaakademickich. Zadaniem anglosaskiego systemu edukacji zawsze było nie tylko nauczanie, ale również wszechstronne wychowanie obywatela. Tam właśnie ma swoje źródła powszechna aktywność studencka w niezliczonych stowarzyszeniach, klubach i organizacjach. Każdy student jest zachęcany do utrzymywania aktywności sportowej, a środowe popołudnia są tradycyjnie wolne od zajęć i poświęcane na międzyuniwersyteckie rozgrywki sportowe. Po przejściu przez taki system, student potrafi nie tylko wyrecytować definicje, ale również pracować w grupie czy rozsądnie organizować swój czas. Jeśli dodamy do tego międzynarodową atmosferę, możliwość codziennego obcowania ze światowymi autorytetami w swojej dziedzinie i bogatą ofertę kulturalną Zjednoczonego Królestwa, to stanie się jasne, czemu tak wielu młodych Polaków wybiera studia tutaj.

Jak polskie społeczności studenckie są odbierane wśród brytyjskiej społeczności – czy istnieje stereotyp Polaka-imigranta, który zabiera Brytyjczykom miejsce na uczelniach?

– W żadnym wypadku. Uniwersytety w Wielkiej Brytanii to wielonarodowe społeczności, w których różnorodność jest pielęgnowana. Polscy uczniowie, którzy decydują się na wyjazd to ludzie, którzy oprócz wysokich umiejętności naukowych, posiadają też rozwinięte umiejętności interpersonalne, bardzo potrzebne w procesie aplikacji i rozmów kwalifikacyjnych. To ułatwia im później dobre kontakty z innymi studentami. Polacy, świadomi tego, przez jak wiele musieli przejść w procesie aplikacyjnym, są tez często dużo bardziej zdeterminowanymi studentami, co odbija się potem na lepszych wynikach na uczelni. Wielu Brytyjczyków, których spotkałem, jest zadowolona, że ich uczelnie są magnesem dla najlepszych studentów z całego świata, bo wielu z tych studentów, po zakończeniu studiów zostanie w Wielkiej Brytanii i będzie pracować na sukces tego kraju.

Kolejne kroki Federacji…

– W ciągu następnego roku akademickiego na pewno odbędą się następne edycje wspomnianych przeze mnie konferencji. Na jesieni „Nauka. Polskie Perspektywy” w Cambridge. A przyszłą wiosną, Forum Ekonomiczno-Biznesowe w Londynie i Kongres, który tym razem odbędzie się w Oksfordzie.

Jeżeli chodzi o plany Federacji, to planujemy trzy duże inicjatywy. Po pierwsze, cykl spotkań, mających na celu wprowadzenie merytorycznej dyskusji do polskiej debaty publicznej, zorganizowanych w porozumieniu z inicjatywą „Reforma dla Polski”. Po drugie, akcję informacyjną w polskich liceach na temat możliwości studiów w Wielkiej Brytanii oraz po trzecie, stworzenie, w porozumieniu z polskimi firmami, funduszu wsparcia finansowego dla polskich stowarzyszeń studenckich.

 

Rozmawiała Magdalena Czubińska

Przeczytaj też

Udostępnij

About Author

komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *