Click on the slide!

Z półki górnej i dolnej...

Wulkaniczne pyły dały się Europie we znaki, powodując braki pewnych towarów na półkach sklepowych.

Badania konsumenckie ujawniają, że programy lojalnościowe stosowane przez sieci sklepów nie przyciągają konsumentów...

Więcej...
Click on the slide!

Książę Karol ponownie w POSK-u

yła to druga wizyta następcy tronu w POSK. Poprzednio odwiedził ten ośrodek na początku marca.

Wizyta księcia Karola dowodzi, że interesuje się on sprawami polskiej społeczności.

Więcej...
Click on the slide!

Londyn oddaje cześć ofiarom katastrofy

Ludzie powoli się przesuwając, w skupieniu czekali na swoją kolej.

To, co charakterystyczne w takich chwilach, to cierpliwość...

Więcej...
Click on the slide!

Co kryje skorupka?

Orzechy chronią nas przed chorobami serca oraz nowotworami, pozwalają zachować sprawny umysł

Orzechy to ważny element zdrowej diety, wiedzą o tym dobrze wegetarianie, którzy często sięgają po orzechy, by utrzymać zdrowy bilans…

Więcej...
Strona główna | Artykuły | Reportaże | Polacy wokół „Rodziny Lancastera”
Reklama
Polacy wokół „Rodziny Lancastera” PDF Drukuj Email
Autor: Agnieszka Okońska   
Czwartek, 16. Październik 2008 11:14

Opisywaliśmy już na naszych łamach historię dość niezwykłej rodziny, którą w dużej mierze tworzą osoby ze sobą nie spokrewnione. To, co je połączyło i kazało nazwać się rodziną wynika z więzów zupełnie innego rodzaju. „ME846 Family”, licząca kilkudziesięciu członków, powstała kilka lat temu i jednoczy ludzi z różnych zakątków świata. To krewni lotników z załogi Lancastera 1 – ME846 (Dywizjon 619), który 22 czerwca 1944 roku został zestrzelony przez Niemców nad granicą belgijsko-holenderską. W miarę upływu czasu, związki „ME846 Family” z Polską zacieśniają się coraz bardziej.

Pomysł odnalezienia krewnych załogi bombowca wyszedł przed kilku laty od Jane Knox, żony Marjana Kiepury. Jako córka Petera Edmunda Knoxa – bombardiera uczestniczącego w ostatniej misji Lancastera 1-ME846 – zapragnęła dotrzeć do osób, którzy swe życie, tak jak ona, zawdzięczają pośrednio bohaterskiemu czynowi pilota tej załogi, Markowi Anthony’emu Hamiltonowi Davisowi. To dzięki temu, że w ciągu dwóch minut – od momentu trafienia przez pocisk do eksplozji bombowca – utrzymywał on możliwie stabilny lot, czterech spośród siedmiu lotników zdołało ewakuować się na spadochronach. Niestety, w katastrofie ponieśli śmierć dwaj strzelcy oraz pilot, który niewątpliwie miał świadomość ponoszonej ofiary.
Według świadków zdarzeń, bombowiec eksplodował jeszcze w powietrzu. Po jego upadku odnaleziono i pochowano w Belgii ciała dwóch strzelców, natomiast nie udało się dotąd odnaleźć ani ciała kapitana Davisa, ani szczątków samolotu. Pozostało też nieznane dokładne miejsce katastrofy. Dzięki staraniom „ME846 Family” i zaangażowanych w jej historyczne dociekania entuzjastów stwierdzono, że samolot musiał rozbić się na terenie leśnym między miejscowościami Mol i Postel. Tam też, wspólnie z miejscowymi władzami, Rodzina Lancastera wystawiła w 2006 roku pomnik poświęcony jego załodze oraz Belgom, którzy podczas II wojny pomagali angielskim lotnikom. Rok wcześniej upamiętniająca załogę tablica pojawiła się w Newark Air Museum – tuż przy polskiej tablicy ku czci mężczyzn i kobiet z Polskich Sił Powietrznych, służących w RAF Faldingworth w latach 1944-1947.

Owoce poszukiwań

W ostatni weekend września br., z inicjatywy Jane i Marjana Kiepurów, „ME846 Family” spotkała się ponownie. Tym razem jej członkowie zatrzymali się w Woodhall Spa (Lincolnshire), w hotelu Petwood, który przez krótki czas był mesą oficerską Dywizjonu 619. Tegoroczny zjazd odbył się pod hasłem „Poszukiwanie kapitana Davisa”. Członkowie Rodziny ME846 dążą z wielką determinacją do rozwiązania zagadki związanej z miejscem katastrofy Lancastera, a przede wszystkim do odnalezienia szczątków pilota, któremu pragną wyprawić oficjalny pogrzeb.
Trwające od kilku lat dociekania pomagają w bardziej precyzyjnym ustaleniu miejsca katastrofy, a przy okazji wychodzi na jaw coraz więcej szczegółów związanych z historią załogi Lancastera 1-ME846. Wielką radością dla Rodziny był fakt, że przybyło sporo informacji na temat jedynego członka załogi, z którego krewnymi nie udało się wcześniej skontaktować. Chodzi o radiooperatora Thomasa Newberry, który niestety kilka lat po wojnie zmarł na skutek nieuleczalnej choroby, w wieku 26 lat. Był jednym z trzech ocalałych z załogi Lancastera, którzy po skoku ze spadochronem zostali przechwyceni przez Niemców i odesłani do stalagu Luft III w Żaganiu (czwarty ocalały lotnik – Peter Edmund Knox dostał się szczęśliwie w ręce belgijskiego ruchu oporu).

Pamięć o bohaterach

Wizyta na grobie Thomasa Newberry w Lincoln była jednym z wydarzeń zaplanowanych na weekend 26-28 września br. Poza tym program spotkania obejmował wizytę w William Farr School – szkole, która została zbudowana po wojnie na miejscu RAF Dunholme Lodge, na północ od Lincoln, skąd latem 1944 roku startowały jednostki Dywizjonu 619. Stąd również wystartował w swą ostatnią misję Lancaster 1-ME8„ME846 Family” przed Lancasterem PA474 w RAF Coningsby. Zdjęcie wykonał Howard Heeley 46. Tuż po wojnie w budynkach tej bazy przebywało ponad 2 tys. uchodźców z Europy Wschodniej, w tym wiele rodzin polskich lotników, którzy razem z Brytyjczykami walczyli z niemieckim agresorem. Dziś o heroizmie członków stacjonujących tu dywizjonów przypomina szkolna izba pamięci, a w niej m.in. księga z 669 nazwiskami poległych. Jest tu też tablica pamiątkowa jednej z brytyjskich załóg, której pilot John Whiteley DFC jest członkiem Rodziny ME846.
Zanim wiosną 1944 roku załoga ME846 została wysłana do Dywizjonu 619, przeszła przeszkolenie w RAF Winthorpe koło Newark, gdzie we wczesnych operacjach uczestniczyły polskie dywizjony 300 i 301. Lotnicy tych dywizjonów, zanim zostali przeniesieni w inne miejsce, na początku 1941 roku startowali stąd do operacji wojennych samolotami typu Vickers Wellington. O związkach Polaków z Newark świadczy polska część cmentarza w tym mieście, gdzie spoczywa kilkaset polskich lotników, a także prezydenci RP na uchodźstwie i gdzie przez 50 lat leżał pochowany gen. Władysław Sikorski, zanim jego ciało ekshumowano i przewieziono w 1993 roku do Polski.
Z terenu szkoły w Welton Rodzina ME846 udała się do RAF Coningsby – Battle of Britain Memorial Flight, gdzie można było obejrzeć z bliska różne typy samolotów z okresu II wojny światowej, w tym Lancastera PA474 (następnego dnia podziwialiśmy go podczas przelotu, specjalnie zorganizowanego dla Rodziny ME846). Wśród legendarnych maszyn wyeksponowanych w hangarze BBMF znajduje się m.in. Spitfire P7350, którym latał płk Ludwik Martel.
Sobotni program zjazdu rozpoczęła wizyta Rodziny w gospodarstwie braci Wykes, na terenie Dunholme Lodge. Bardzo blisko stąd znajdują się pozostałości po pasie startowym, z którego wzbił się w swoją ostatnią misję Lancaster ME846. Wojenną przeszłość tego miejsca upamiętnia pomnik odsłonięty w 2005 roku. Tego samego dnia członkowie Rodziny udali się do Newark Air Museum, gdzie poświęcono ponownie tablicę ku pamięci załogi Lancastera 1-ME846 w nowym miejscu ekspozycji.
W Newark też na zaproszenie Jane i Marjana Kiepurów do Rodziny dołączyli przedstawiciele Klubu Lotników Polskich w Nottingham: prezes Kazimierz Jabłoński, wiceprezes i skarbnik Wanda Szuwalska oraz członek zarządu Irena Ciecierska. Z ich udziałem zasadzono uroczyście na terenie Muzeum Lotnictwa w Newark trzy drzewa pamięci – jedno poświęcone Dywizjonowi 619, drugie załodze Lancastera 1-ME846, a trzecie polskiemu personelowi lotniczemu, działającemu podczas wojny w RAF Winthorpe.
Wzruszającą chwilą weekendu, zwłaszcza dla polskich gości, było podczas sobotniej kolacji w hotelu Petwood przypomnienie przez Marjana Kiepurę bohaterstwa i roli, jaką odegrali podczas II wojny polscy lotnicy. Miłym akcentem tego wieczoru było również odtworzenie z płyty trzech pieśni Chopina w wykonaniu Marty Eggerth – matki Marjana Kiepury i żony legendarnego polskiego tenora Jana Kiepury.
Trzecie z kolei spotkanie Rodziny ME846 obfitowało w wiele chwil uroczystych i wzruszających i na pewno nie jest ostatnim. „Poszukiwanie kapitana Davisa” pozostaje bowiem nadal otwartą księgą, w której przybywa coraz więcej polskich wątków.
Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
+/-
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
 
:angry::0:confused::cheer:B):evil::silly::dry::lol::kiss::D:pinch:
:(:shock::X:side::):P:unsure::woohoo::huh::whistle:;):s
:!::?::idea::arrow:
 
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

 

Kto jest online

Naszą witrynę przegląda teraz 23 gości 
Reklama
Reklama
Reklama