Click on the slide!

Z półki górnej i dolnej...

Wulkaniczne pyły dały się Europie we znaki, powodując braki pewnych towarów na półkach sklepowych.

Badania konsumenckie ujawniają, że programy lojalnościowe stosowane przez sieci sklepów nie przyciągają konsumentów...

Więcej...
Click on the slide!

Książę Karol ponownie w POSK-u

yła to druga wizyta następcy tronu w POSK. Poprzednio odwiedził ten ośrodek na początku marca.

Wizyta księcia Karola dowodzi, że interesuje się on sprawami polskiej społeczności.

Więcej...
Click on the slide!

Londyn oddaje cześć ofiarom katastrofy

Ludzie powoli się przesuwając, w skupieniu czekali na swoją kolej.

To, co charakterystyczne w takich chwilach, to cierpliwość...

Więcej...
Click on the slide!

Co kryje skorupka?

Orzechy chronią nas przed chorobami serca oraz nowotworami, pozwalają zachować sprawny umysł

Orzechy to ważny element zdrowej diety, wiedzą o tym dobrze wegetarianie, którzy często sięgają po orzechy, by utrzymać zdrowy bilans…

Więcej...
Strona główna | Artykuły | Porady | Druga zmiana
Reklama
Druga zmiana PDF Drukuj Email
Autor: Anna Nowak   
Czwartek, 04. Marzec 2010 10:15

No i Wyspiarze wzięli się do pracy. Przymusowej. Najnowsze statystyki podają bowiem, że prawie co trzeci z mieszkańców Wielkiej Brytanii podjął dodatkową pracę w celu podreperowania domowych finansów steranych, niestety, trwającą recesją. Dla wielu z nich sens dodatkowej pracy to spłata konkretnego długu, zadłużenia na karcie kredytowej czy ogólna pomoc w płaceniu rachunków. Mówi się także o tym, że popularność dodatkowych prac to nie tylko pogoń za dodatkową gotówką, ale także przejaw rosnącego trendu w kierunku bardziej „elastycznej” kariery zawodowej oraz takiegoż życia.

Szacuje się, że prawie 3 milionom pracowników obcięto godziny pracy lub ograniczono możliwości dorobienia „overtime-u”. Rezultat – konieczność dorobienia po godzinach.


I choć prawdą jest, że każdy grosz się przydaje i większa ilość gotówki może okazać się dobrym rozwiązaniem problemów finansowych, tak eksperci ostrzegają, że rozwiązanie to ma także swoje słabe strony. Szczególnie negatywny może być bowiem wpływ dodatkowych prac na samych pracowników oraz ich pracodawców. Wraz z rosnącą liczbą „dorabiaczy”, rosną obawy, że już wkrótce praca dorywcza lub na niepełny etat prześcignie w statystykach stałe zatrudnienie w pełnym wymiarze godzin. A to w konsekwencji może mieć zły wpływ na samopoczucie pracowników, ich morale oraz motywację do pracy.

Zanim omami nas wizja dodatkowej gotówki wpływającej do naszej kieszeni, warto przemyśleć to, w jaki sposób dodatkowa praca wpłynie na nasz tryb życia.


Podjęcie dodatkowej pracy to nie tylko dobrodziejstwo posiadania dodatkowej gotówki. To także ogromny wysiłek, ryzyko przemęczenia, wieczny brak czasu oraz rozczarowanie gdy okaże się, że minusy dodatkowej pracy przewyższają plusy w postaci dodatkowego pieniądza. Warto zatem dobrze przemyśleć decyzję o podjęciu dodatkowej pracy oraz być świadomym jej wpływu nie tylko na nasze osobiste sprawy, ale także na naszą pozycję w oczach urzędu skarbowego, w oczach głównego pracodawcy oraz naszego ubezpieczyciela…

Eksperci od rynku pracy ostrzegają, że dodatkowa praca to nie tylko dodatkowe pieniądze. To także ryzyko dla naszej „głównej” umowy o pracę oraz naszych podatków i benefitów.


Druga zmiana a umowa o pracę

Zanim zdecydujemy się na podjęcie dodatkowego zatrudnienia, konieczne jest sprawdzenie treści naszej umowy z głównym, „pełnowymiarowym” pracodawcą. Może się bowiem okazać, że zastrzeżenia w niej zawarte, np. co do wymaganych od nas godzin pracy czy określonego miejsca pracy lub obowiązków, ograniczą nasze możliwości podjęcia dodatkowego zatrudnienia w innym miejscu.

Warto pamiętać, że dość częstą praktyką stosowaną przez pracodawców jest uniemożliwienie pracownikom zatrudnienia u rywali, np. u konkurencyjnej firmy budowlanej. Nie należy się zatem zdziwić, jeśli w naszej umowie jest zawarty taki przepis.

Warto zdawać sobie jednak sprawę z tego, że jeśli nasza umowa takiego wyłączenia nie zawiera, na pracowniku spoczywa obowiązek niepodważania wzajemnego zaufania między pracodawcą a jego pracownikiem. Z angielska brzmi to niezwykle godnie: „mutual trust and confidence”. W praktyce oznacza to, że podejmując dodatkowe zatrudnienie, pracownik nie powinien narażać swojego głównego pracodawcy na złą prasę czy ośmieszenie. (Nauczyciel akademicki pracujący po godzinach w klubie nocnym brzmi raczej mało godnie…)

Druga zmiana a podatki

Podjęcie dodatkowej pracy kusi wizją dodatkowego pieniądza. A to lubi każdy. W praktyce jednak wygląda to nie tak różowo, a przecenienie wartości dodatkowego dochodu jest łatwą pomyłką.

Po pierwsze, wypłata za dodatkową pracę będzie automatycznie niższa od wypłaty za główną pracę – nawet jeśli obie mają tę samą wartość na papierze, np 25 tysięcy funtów. Dzieje się to z uwagi na brak – przy dodatkowej wypłacie – kwoty wolnej od podatku. Ta bowiem jest przypisywana do głównego dochodu danego pracownika. Warto pamiętać, że roczna kwota wolna od podatku to obecnie £6,475.

Po drugie, warto pamiętać, że system podatkowy jest oparty o zasadę – jeden pracownik, jedna wypłata. Nie dziwi zatem fakt, że przy wielu zatrudnieniach danego pracownika pomyłki w kodach podatkowych się zdarzają. Konieczne jest zatem upewnienie się, czy nasz tax code jest właściwy.

Rozpoczynając dodatkową pracę konieczne jest pobranie od nowego pracodawcy formularza P46, na podstawie którego urząd podatkowy będzie wiedział o istnieniu „głównego” pracodawcy i „głównego” źródła dochodów i podatków. Na tej podstawie urząd podatkowy określi właściwy podatek.

Co więcej, osoby posiadające więcej niż jedno źródło zatrudnienia będą musiały dokonać podatkowego self-assesment czyli w pojedynkę zmagać się z biurem podatkowym…

Druga zmiana a zasiłki

Osoby zamierzające podjąć dodatkowe zatrudnienie muszą dobrze przemyśleć sprawę, jeśli nie chcą utracić pomocy, jaką dostają od państwa. Przykładowo, tax credit jest naliczany na podstawie szacowanego rocznego dochodu danej osoby. Przekroczenie go spowoduje mniejsze szanse na ponowne odnowienie tego benefitu.

Druga zmiana a ubezpieczenia

Warto pamiętać, że dodatkowa praca może mieć wpływ na „premium” przy naszych ubezpieczeniach na zdrowie, życie czy ubezpieczeniach medycznych. Dzieje się tak w przypadku nowych ubezpieczeń. Dotychczasowe ubezpieczenia pozostają natomiast nienaruszone.

Posiadacze pojazdów powinni także powiadomić swoich ubezpieczycieli o podjęciu dodatkowej pracy, która może mieć wpływ na sposób i zakres korzystania z pojazdu, np. dojazdy na spotkania czy rozwożenie towaru. Dodatkowa praca może bowiem zwiększyć nasze „premium” przy ubezpieczeniu samochodu.

Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
+/-
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
 
:angry::0:confused::cheer:B):evil::silly::dry::lol::kiss::D:pinch:
:(:shock::X:side::):P:unsure::woohoo::huh::whistle:;):s
:!::?::idea::arrow:
 
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.
Malwa  - druga praca   |2010-03-09 00:41:38
Nawiazujac do artykulu, chcialabym napisac ze niestety ale bardzo czesto podejmowanie sie dodatkowej pracy jest koniecznoscia...Przy najnizszej placy za godzine i nawet ''full timowym'' trybie pracy employee nie jest w stanie wyjsc na przyslowiowa prosta,coz-zycie w Londynie kosztuje.
Przeraza mnie podejscie urzedu podatkowego do czlowieka o dwoch pracach- horrendalny tax to przeciez pensja! Uwazam ze Tax office zabiera za duzo pieniedzy uczciwym obywatelom.
Nikt przeciez nie chce byc Syzyfem.
My i oni - to znowu dzwoni,  - jak w Peerelu – partię popierało wielu.   |2010-08-02 17:50:01
Jest taki jeden idiota,
który w nazwisku ma kota,
kiedy do ręki bierze konia
wygląda wtedy na wałkonia,
by machać grzywą szczerze
to pewnie ścieżkę amfy bierze.
Przed TVN-em stawia pytania,
by ukryć aferę P.O.brania.
***
Gdy w Moskwie Putin zapierdzi,
w Warszawie Gowin potwierdzi,
że wokół wszystko wciąż śmierdzi
od chwili gdy siadł na tej żerdzi.
W TVN-ie jego myśli zgniotą,
z utlenioną blond miernotą.
***
Nienawiść z platformy znowu rzyga
by „światłe” społeczeństwo zrobić w byka,
zaś platforma ciągle łapówkarzy wspiera
i w Sądzie Najwyższym łapówki zaciera.
[- to typowe euro-demo-kracji wypaczenia.]
Oszuści nabierają młodzież słowami,
by kieszeń napchać sobie milionami.
Potem wyjadą razem do domów na Florydę,
jak jesteś frajer - to klep sobie w Polsce bidę.
***
Filozofowie „światli” na zawołanie Tuska
do TVN-u ciągną, gdzie ich wzrokiem muska.
I wigor z każdego wtedy dla nazwiska tryska,
jak z Polańskiego – ochyda – sperma śliska.
Nie może zrobić przykrości żonie dyplomata, minister*,
[* Appelbaum (USA) + Sikorski, MSZ]
- do ojczyzny żony wydalić pedofila - chwali go, toć filister.
***
Historia zdrady narodowej historykom** znana,
[** Tusk i Komorowski są historykami]
wielu do pójścia w salony rosyjskie wciąż skłania.
Kanclerz niemiecki od lat w służbie u Putina,
po dnie Bałtyku rurociąg ciągnie - do Berlina.
Jakie umizgi do rosyjskiego ambasadora
są POtrzebne, by Moskwa do nagród skora
za informację o umorzeniu TU-dochodzenia
ozłociła tym razem polskiego POpremiera?
***
Kreml w oczy koliła „wredna” litwo-polsko-gruzińska
koalicja: „- Nu niczewo, pogibła wmiestie i Kaczynska”.
Gdy samodzierżca Rosji gniecie kark Tuskowi,
sołdaty kradną karty z kieszeni Powroźnikowi.
Mgłą zachwytu ślepia Tuska blakną, kolana zgina:
- kto był przede mną w objęciach u cara Putina?
***
I stanęła ugoda: W Warszawie będzie szlachciura
w namiestnikowskim pałacu. Urrraa! Urrraa! Urrraa!
Toć drugi historyk, zna Moskwy układy sprzed laty,
gdy jego dziadek w carskiej armii zbierał baty.
Czy chwałą jest mieć dziadkiem carskiego sołdata?
Czy lepiej na wzór Tuska nie mieć szwabskiego żołdaka?
***
Minister finansów kredyt spłacić skory,
„2 i pół miliona – cóż to? mam przecież PObory,
żonie coś zapłacą, premier premię przyzna.
Coś się nie podoba?” Któż się na tym wyzna?

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

 

Kto jest online

Naszą witrynę przegląda teraz 23 gości 
Reklama
Reklama