| W geście pamięci |
|
|
|
| Autor: Aleksandra Wiśniowska | ||||||
| Czwartek, 04. Marzec 2010 10:32 | ||||||
Polonijne środowisko w Wielkiej Brytanii wielokrotnie dawało przykład swej ofiarności wysyłając niebagatelne sumy pieniędzy do kraju. Tego typu akcje miały miejsce w różnych okolicznościach – przemian ustrojowych, klęsk żywiołu lub, po prostu, w celu wsparcia polskich szkół czy sierocińców. Od wielu lat także pieniądze są słane do najbardziej potrzebujących, podeszłych wiekiem i nierzadko bardzo chorych wojennych weteranów. Właśnie o nich – bohaterach minionej wojny, żyjących samotnie lub na skraju ubóstwa, pamiętają wolontariusze skupieni wokół Funduszu Inwalidów Armii Krajowej. Piękną tradycją stała się marcowa kwesta na rzecz byłych żołnierzy AK. Kolejna zbiórka rozpoczyna się już w ten weekend, czas zatem na uczynienie choć małego gestu, będącego dowodem pamięci i wdzięczności. – W tym roku kwestujemy pod czterema wybranymi parafiami w Londynie. Będzie można nas spotkać przed wieczornymi mszami w soboty i wszystkimi nabożeństwami w niedziele. Ze względów oczywistych kombatanci nie są w stanie kwestować w takich miejscach, więc z chęcią ich wyręczamy. Na każdy dzień kwestowania pod kościołami i w POSK-u potrzebnych jest kilkunastu wolontariuszy i choć ze znalezieniem chętnych nie ma kłopotu, z przyjemnością skorzystamy z dodatkowej pomocy. Zapraszamy więc każdego, kto miałby ochotę do nas dołączyć. – Warto podkreślić, że kwestujący wolontariusze spotykają się z ogromną życzliwością i ofiarnością polonijnego społeczeństwa. Dla nas to prawdziwa przyjemność, ponieważ AK-owcy, z którymi mamy zaszczyt współpracować, to wspaniali ludzie, dzięki którym zawdzięczamy tak wiele – wolną, niepodległą Polskę. Nasze dotychczasowe doświadczenia są bardzo pozytywne, mam nadzieję, że współpraca będzie jeszcze długo kontynuowana – dodaje Agnieszka Adamska, członkini Poland Street. Tymczasem już w najbliższy weekend przed kościołem pw. św. Andrzeja Boboli na Shepherd’s Bush oraz w holu Polskiego Ośrodka Społeczno-Kulturalnego na Hammersmith (w godzinach od 13.00-19.00) będzie można spotkać wolontariuszy z puszkami w rękach i biało-czerwoną przepaską na ramieniu – tych młodszych i tych starszych, tradycyjnie siedzących z uśmiechem przy stoliku... – Współpraca AK-owców z Poland Street każdego roku przebiega bez najmniejszego cienia problemu. Nasi starsi współpracownicy w większości przypadków nie mogą być przy kwestowaniu, ponieważ zdrowie im na to nie pozwala. Niektórzy jednak mogą zbierać pieniądze na siedząco i w POSK-u właśnie to zrobią. Pomoc młodego pokolenia z Poland Street jest zatem nieoceniona. Młodym Polakom przy każdej zmianie w czasie weekendowej kwesty będzie towarzyszył przynajmniej jeden kombatant – podkreśla w rozmowie z „Dziennikiem” prezes Funduszu Inwalidów AK Andrzej Sławiński. Dochód pod znakiem zapytania?Weterani wojenni żyjący w Polsce to najczęściej zaawansowane wiekowo osoby, dla których kwestie utrzymania, zakupu lekarstw czy nawet opału są olbrzymim wysiłkiem. Najlepszym tego dowodem są listy z podziękowaniami przychodzące do Andrzeja Sławińskiego, pisane drżącą ręką tych, którym można było pomóc. Kwoty nawet kilkudziesięciu złotych dla wielu kombatantów w kraju to spore wsparcie. – Adresy osób, którym należy pomóc , otrzymujemy od organizacji AK-owskich z kraju. Przysyłają one do nas zgłoszenia wraz z odcinkami rent i poświadczeniami potrzeby pomocy. Całość zebranych podczas marcowej kwesty funduszy jest rozdzielana po równo. Następnie w połowie listopada numer konta wraz z pełną kwotą jest przekazywany współpracującemu z nami od lat, zaprzyjaźnionemu księdzu Mateuszowi Matuszewskiemu – proboszczowi parafii w Ząbkach, koło Warszawy. To on w okolicach grudnia rozsyła datki do parafii z całej Polski, które następnie przekazują je kombatantom. Na ogół wszyscy dostają tę samą sumę. Przez ostatnie dwa lata była to kwota £100 na osobę, a udało nam się pomóc około 200 potrzebującym. To istotna suma dla osób, których emerytury wynoszą po 600 – 700 złotych miesięcznie. Wielu z naszych „podopiecznych” mieszka na wsiach w starych domach, więc dla nich głównym problemem jest kwestia opału – zakupu węgla, nierzadko także wyżywienia i leczenia – podkreśla Andrzej Sławiński. Z troską dodając, że wysokość dochodu z tegorocznej kwesty stoi pod znakiem zapytania: – Przez szereg lat nie mieliśmy większego kłopotu z zebraniem potrzebnej sumy – £20 tysięcy rocznie. Przez ostatnie 18 lat wysłaliśmy do Polski pomoc w wysokości £360 tysięcy. Te fundusze to cykliczne zbiórki, ale większość z nich, to także spore dotacje od organizacji, fundacji i hojnych indywidualnych osób. Ze wszystkich parafii w ubiegłym roku udało się zebrać £5.5 tys. To dobra kwota. W tym roku także rozesłałem listy do 73 parafii w Wielkiej Brytanii z prośbą o pomoc i zbiórkę. Apele są również wysyłane do jeszcze istniejących organizacji i fundacji polonijnych oraz indywidualnych ofiarodawców. 2010 rok będzie jednak dla nas dość krytyczny, ponieważ liczba wspierających nas organizacji kurczy się, a na horyzoncie pojawia się perspektywa zamknięcia kolejnych. Duża część funduszy, które regularnie napływały, może już po prostu nie dotrzeć. Z kolei sama kwesta pod kościołami nie daje wystarczających dochodów – jeśli w puszce uzbiera się £300 to jest to już wysoka kwota – komentuje Andrzej Sławiński. Pamiętajmy, w najbliższą sobotę rusza kolejna kwesta na Fundusz Inwalidów Armii Krajowej, dołączenie do niej choć skromnym datkiem, pomoże wojennym bohaterom, którym winni jesteśmy pamięć. Kwestujących będzie można spotkać w POSK-u i pod kościołami w każdy weekend marca. KWESTA W KOLEJNYCH TYGODNIACH ODBĘDZIE SIĘ: – kościół pw. Chrystusa Króla na Balham (tylko niedziela 14 marca) – kościół pw. Matki Boskiej Częstochowskiej i św. Kazimierza (27-28 marca) Chętni do udziału w kwestowaniu mogą zgłaszać się do Łukasza Boryczko, pod numer telefonu: 07786735965 (e-mail.:
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
). Jeśli chcesz wspomóc marcową kwestę, możesz wystawić czek na:Fundusz Inwalidów AKi wysłać go na adres POSK-u: 238-246 King Street London W6 0RF,z dopiskiem na kopercie „Fundusz AK”
Powered by !JoomlaComment 3.26
3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved." |